blog

Konflikt we współpracy – jak się dogadać?

Konflikt we współpracy – jak się dogadać?

Współpracując z innymi ludźmi natrafiamy na sytuacje, kiedy czujemy się bezsilni. Frustrujemy się i uczestniczymy w konflikcie. Nasze działania, choć mamy dobre intencje, jeszcze bardziej eskalują napięcie. Jak wyjść z takiej sytuacji? Jak radzić sobie ze współpracą w sytuacji, kiedy wydaje się, że za nic w świecie nie jesteśmy w stanie się dogadać? Spróbujmy zmienić swój sposób rozmowy i postrzegania sytuacji. Oto 4 kroki, które mogą okazać się bardzo pomocne.

  1. Zobacz, co się dzieje

Kiedy źle nam się z kimś współpracuje, mamy tendencję do oceniania i interpretowania jego zachowań. Mówimy: „Ty zawsze ignorujesz moje zdanie.” Lub: „Nie chce ci się tego zrobić, więc wszystko zwalasz na mnie”. Jesteśmy zwykle również przekonani o tym, że to obiektywna ocena.

Jeśli jednak chcemy odbudować współpracę dobrze będzie powstrzymać się od tego rodzaju ocen. Dobrze, jeśli zaczniemy ćwiczyć się w opisywaniu tego, co widzimy, językiem faktów wolnym od interpretacji.

Zamiast powiedzieć: „Ty zawsze ignorujesz moje zdanie” możemy zacząć: „W poniedziałek zgłaszałam ci poprawki do tego projektu. Puściłeś projekt bez uwzględnienia moich poprawek. Dziś sytuacja się powtórzyła”.

W tym punkcie nie staramy się udowodnić swoich racji. Tylko mówimy o tym, co widzimy.

  1. Powiedz, jak się czujesz

Wielu z nas ma z tym spory problem. Wyrażanie własnych odczuć, i to w sposób, który nie będzie miał na celu wzbudzenie w odbiorcy poczucia winy, to spore wyzwanie. Jak to zrobić, aby szanować własne granice i granice naszego rozmówcy. Zacznijmy od mówienia językiem JA.

Nie mówmy: „Bo ty mnie tak wkurzasz!”.Lepiej : „Złoszczę się na ciebie, kiedy...”.

Warto uświadomić sobie, ze tylko my sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze emocje. Jeśli się denerwujemy, to są nasze własne uczucie, nikt nie wchodzi do naszych emocji i nie rozpala tam gniewu. To my sami wzbudzamy swój gniew, kiedy np. czujemy się pominięci, zaatakowani, poniżeni. Przyjęcie odpowiedzialności za swoje emocje jest zadaniem niełatwym, ale i przynoszącym wiele korzyści. Wzięcie emocji we własne ręce daje możliwość regulowania ich.

  1. Twoje potrzeby

To najtrudniejszy punkt programu. W konfliktowych sytuacjach zwykle wolimy koncentrować się na tym, co złego robi druga strona, ewentualnie czego nam nie daje lub co zabiera. Takie podejście, choć odruchowe, może prowadzić do eskalacji pretensji.

Znacznie trudniej pomyśleć o tym, czego potrzebujemy w danej sytuacji. Na czym nam zależy? Czego byśmy chcieli? Co jest dla nas ważne? A jeszcze trudniej, niż sobie uświadomić własnej potrzeby, jest je otwarcie wyrazić. Wymaga to do pewnego odsłonięcia siebie. Wyrażajmy więc swoje potrzeby w sposób taki, który będzie zachowywał i nasze granice. Mówiąc wprost o tym, co jest dla nas ważne nie zdajemy się na to, że ktoś będzie czytał w naszych myślach i sam się domyśli o co nam chodzi.

„To dla mnie ważne, aby współdecydować o sprawach, za które ponoszę odpowiedzialność”. „Potrzebuję spokojnej chwili, aby rozmawiać o pracy”, „Chciałabym czuć, że szanujesz moją pracę”.

Pamiętajmy, że to właśnie niezaspokojone potrzeby prowadzą do frustracji, a ta do konfliktów.

  1. Sformułuj prośbę

Choć czasem trudno nam to zaakceptować, to ostatecznie nie możemy niczego żądać od drugiego człowieka. A jeśli próbujemy żądać – przekraczamy jego granice i sami po części powodujemy kłopoty we współpracy. Dlatego to, czego oczekujemy od osób, z którymi współpracujemy, warto formułować za pomocą prośby. Pokazujemy w ten sposób szacunek do drugiej osoby i wyznaczamy pewien standard współpracy.

Nasze prośby formułujmy konkretnie, jasno i precyzyjnie, unikając słownych podchodów.

„Chciałabym, abyś naniósł moje uwagi na projekt”. „Czy mógłbyś nie krytykować mojej pracy przy całym zespole?”.

Składając wszystkie punkty w jeden przykład moglibyśmy wypowiedzieć takich kilka zdań do osoby z zespołu, z którą nam się trudno dogadać:

(1) „Kiedy krytykujesz moją pracę przy klientach
(2) złoszczę się na ciebie i nie mogę ich spokojnie obsługiwać
(3) Żeby rozmawiać o pracy potrzebuję spokojnej chwili
(4) Czy mogłybyśmy omawiać te sprawy, kiedy nikt nie czeka w kolejce do kasy?”

lub:

(1) „W tym tygodniu cztery razy prosiłam cię o uzupełnienie zaległej dokumentacji
(2) Boję się, ze jak przyjdzie kontrola, to nie zdążymy wszystkiego uzupełnić na czas
(3) Chciałabym mieć porządek w dokumentach
(4) Czy mógłbyś je wypełnić do piątku?”

Jeśli spróbujemy wprowadzić taki sposób komunikowania się z osobami, z którymi ciężko nam się współpracuje, szybko zobaczymy wiele korzyści. Choć wygodniej nam myśleć, że trudna współpraca to wina tej drugiej strony, takie podejście sprawia, że nic nie zmienimy. Jeśli wykonamy pierwszy krok i zmienimy sposób rozmowy, nasz współpracownik ma szansę dowiedzieć się o tym, co jest dla nas ważne, czego od niego oczekujemy, na co się zgadzamy a na co nie. To fundamenty współpracy. Osoby, które chciałyby bardziej rozwinąć umiejętność kształtowania dobrej współpracy w zespole, zapraszam na szkolenie.

Opracowanie: Anna Wojciechowska


powrót do listy

Inne wpisy na naszym blogu które mogą Cię zainteresować

Idea killers w pracy zespołowej

Obsługa trudnego klienta – sprawa psychologii

Czym jest sprzedaż partnerska?

Masz pytania?
Skontaktuj się z nami, a oddzwonimy do Ciebie w ciągu 24 godzin!

Zadzwoń do nas

Tomasz Wojciechowski

Zapisz się na newsletter Perspektyw!

Otrzymasz informacje o promocjach, najnowszych wpisach na blogu i bieżących wydarzeniach.

Zostaw nam wiadomość
skontaktujemy się w ciągu 24 godzin!

* - pola wymagane

Najbliższe szkolenia

Tworzenie i przeprowadzanie prezentacji podczas szkoleń

10 sty 2019 17:00 -20.00 Kraków
KOSZT 39 zł w tym VAT
TRWAJĄZAPISY

Zawód trener – czy to dla mnie?

12 sty 2019 9.00:16:00 Kraków
KOSZT 89 zł w tym VAT
TRWAJĄZAPISY

Zawód trener – czy to dla mnie?

16 lut 2019 9.00:16:00 Kraków
KOSZT 89 zł w tym VAT
TRWAJĄZAPISY